Third Time Lucky | W poszukiwaniu dobrej kaszki
Blog, lifestyle, książki, kuchnia, podróże, gotowanie, wnętrza, inspiracje, dyi, optymizm
847
post-template-default,single,single-post,postid-847,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.2,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1,vc_responsive

W poszukiwaniu dobrej kaszki

Wbrew pozorom znaleźć kaszkę dla malucha o przyzwoitym składzie trudno. Kto mnie zna, wie, że mam małego hopla na punkcie w miarę zdrowego jedzenia. Nie chcę dawać dziecku chemii już od samego początku, a o to nie trudno, dlatego postanowiłam poszukać jakiejś zdrowszej alternatywy i udało się, niestety kaszki te zamawiałam przez Internet. Nie spotkałam ich (jeszcze?) w sklepach stacjonarnych. Są to kaszki firmy Holle i Sun Baby. My w naszej półce mamy: Kaszkę orkiszową z pełnego przemiału, kaszkę owsianą i jaglaną. Składy są fajne i przyjemne dla oka i brzuszka.

kaszka2

Za co je lubię?

-nie zawierają cukru

-długiej listy składników ( po cholerę jakaś maltodekstryna?)

-Fifi je bardzo lubi ( w przeciwieństwie do dań słoiczkowych)

kaszka3

Przy rozszerzaniu diety polecam tym bardziej, są glutenowe i te bez. Nigdy nie zdarzyło mi się, żeby pojawiły się jakieś problemy brzuszkowe, a Fifi zmagał się z nimi od dnia narodzin.

Znalazłam też jedna fajną kaszkę z Hippa – jaglano- ryżową. Też bardzo fajny skład, jak dla mnie, więc też kupiłam i czeka na spróbowanie.

kaszka4

A jakie kaszki są Waszymi faworytami, a raczej Waszych maluchów :)?

2 komentarze
  • Anna Drobniak
    Napisane 21:12h, 28 czerwca Odpowiedz

    Holle widziałam kiedyś na osiedlu w sklepie ze zdrową żywnością ;) i nawet się nad nimi zastanawiałam, ale powiem szczerze, że nie „zaryzykowałam” spróbowania ponieważ … wcześniej nigdy nic o nich nie słyszałam, a teraz to mały jest przyzwyczajony do Bobovity ( i tak, niestety z maltodekstryną) Próbowałam kiedyś też kaszek Nestlle ale kiepsko się je rozrabia z mlekiem – zawsze używałam do tego celu miksera, bo inaczej były grudki -do rozrabiania łyżeczką – tylko dla cierpliwych.

    • Ewelina
      Napisane 09:16h, 30 czerwca Odpowiedz

      Wiesz Aniu, czasem bywa i tak, że jak Maluszek wybredny i mu jeden rodzaj kaszki posmakuje to innej nie zje. Ja w każdym razie polecam na spróbowanie, jeśli masz dostęp :) Akurat te kaszki robię na swoim mleku, ale chyba nie są problematyczne w przygotowaniu :)

Zostaw komentarz