Third Time Lucky | macierzyństwo
Blog, lifestyle, książki, kuchnia, podróże, gotowanie, wnętrza, inspiracje, dyi, optymizm
257
archive,tag,tag-macierzynstwo,tag-257,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.2,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1,vc_responsive
PARENTING / 23.09.2016

Czas ucieka przeokrutnie, nie ma dla mnie litości. Fifi skończył 10 miesięcy, jest wszędzie :) a ja nie mogę znaleźć chwili, by przysiąść do laptopa i coś napisać. Wieczorami, gdy ogarnę ten cały armagedon w domu, uwielbiam poczytać książkę, zrobić ciepłą herbatkę, zapalić świece i rozkoszować się tą ciszą i przytulnością, jaka wkracza wraz z jesienią na nasze poddasze. Lubię te nasze tak podobne do siebie dni, wyprawy na rynek po krzywe marchewki, szpinak, dynie, cukinie, zapach kaszki jaglanej z jabłkami, którą Fifi rano pałaszuje, lubię nasze spacery, mimo wkładania mu czapki na głowę pierdyliard razy :) ( nowe hobby ściąganie skarpetek,...

PARENTING / 30.06.2016

Przecież było tak wygodnie, praca, dom obiad, potem wyskoczyło się na rolki, rower, spacer. Jakiś meeting z przyjaciółmi. Kino, teatr, piwko na mieście. W weekend pospało się do 10, odespało wczesne wstawanie. Z nudów wyskoczyło się na zakupy, bo jakieś wyprzedaże akurat były, noce zakupów zaliczone. Potem wakacje, wylegiwanie się na słoneczku, dobra książka ,cisza i spokój. Nagle pojawia się On - mały Ktoś i życie wywraca do góry nogami. Nie ma kina, teatru, imprez, wstawanie a i owszem o 5, 6 czasem i o 3 bo głodny, bo brzuszek, bo ząbki. Raz refluks, raz kolka, raz po prostu coś...

PARENTING / 09.02.2016

Nikt nigdy Maluchowi nie zastąpi ojca. Nie zazdroszczę współczesnym tatom, nie mówię tu o tych co stali się nimi po przypadkowej,upojnej nocy. Kobietę po porodzie każdy stara się zrozumieć, a to baby blues, a to hormony szaleją , tymczasem ojciec tuż po porodzie ma być w gotowości! Opiekować się obolałą żoną, być na każde zawołanie jej i małego szefa, który wraca ze szpitala z nimi do domu. Śmieszy mnie gadka o instynkcie macierzyńskim, szczególnie wtedy, gdy toczy się walkę z kolejnymi kolkami i nieprzespaną nocą, gdy wyżynają się ząbki. Kiedyś, gdy kobieta urodziła zbierało się do opieki nad nią i...