Third Time Lucky | PARENTING
Blog, lifestyle, książki, kuchnia, podróże, gotowanie, wnętrza, inspiracje, dyi, optymizm
25
archive,category,category-parenting,category-25,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.2,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1,vc_responsive
Dziecko, PARENTING / 03.06.2017

Czas leci nieubłaganie,mamy czerwiec i pierwsze truskawki- najlepsze te prosto z ogródka :) W powietrzu unosi się zapach świeżo skoszonej trawy i grilla. Pierwsze duszonki za nami - mniam. Piekę ciacho za ciachem, bo rabarbar, truskawki, jabłka pychotka. Na obiad młode ziemniaczki, fasolka szparagowa. Powoli odliczam do wakacji, w tym roku Kaszuby - jeziorko,lasy i rowery. W planach wycieczka na rybkę nad morze. Potem powrót do pracy i duże zmiany. Filip skończył 18 mc - dwanaście kilo żywej energii i 92 centymetry czystego szczęścia. Dwa chochliki w oczach i tyle samo nóg, które prowadzą wciąż w odwrotnym kierunku do pożądanego. Każdego dnia doświadczam dzięki niemu miliona emocji,...

Książki, PARENTING, Zabawa / 07.04.2017

Rok w lesie Emilii Dziubak to 28 stronicowa przepiękna książka o lesie i jego mieszkańcach. Na kartonowych stronach miesiąc po miesiącu możemy oglądać z wszystkimi detalami, co dzieje się w lesie i poszczególnym miesiącu. Ilustracje powalają na kolana, jak dla mnie rewelacja. Fifi też widzę, że często ją ogląda w skupieniu, a ja mam chwile na kawe :) Szata graficzna Jest świetna! Więcej chcę takich książek, przepiękne ilustracje. Jak na nie patrze, to przenoszę się do tego lasu Trwałość Książka zbudowana jest z 28 kartonowych stron, co według mnie jest bardzo trwałe Ilość stron: 28 Cena: ok. 30 zł Moja ocena 10/10 ...

Bez kategorii, PARENTING / 27.03.2017

Do naszych łapek trafiły kredki Playon Crayon. Fajna alternatywa dla zwykłych woskowych kredek. Są nietoksyczne, a pudełeczko zawiera 12 bardzo ładnych kolorów ( dostępne są tez w kolorach pastelowych). U Fifka na razie zapędów plastycznych nie widzę, przy stoliczku usiedzi z 20 sekund, więc wymyśliłam, że przykleję mu kartkę do podłogi taśmą, by się nie przesuwała i dam kredeczki. To już sprawdziło się lepiej, bo mógł z kredką w ręku gdzieś podreptać, wrócić i niczym Picasso namalować linię prostą, a matka pękała z dumy. Trzyma mu się je dobrze w rączkach, choć przez wymyślny kształt Filip czasem więcej niż rysować...

Książki, PARENTING / 02.02.2017

Codzienny słownik dla wszystkich maluchów, szczerze to jestem nim zachwycona. Proste i przyjemne ilustracje przedstawiają wszystko to, co otacza malucha od początku do końca dnia, a ja to wszystko muszę nazywać w kółko, nie tylko jeden raz :) Strony są kartonowe, ale niezbyt grube, za to sama książka zawiera dość sporo stron z ilustracjami. Wydawnictwo Dwie siostry - świetna na prezent i nie tylko! ...

Bez kategorii, Inspiracje, PARENTING / 10.11.2016

Mamy tak wiele, a nie zawsze potrafimy docenić. Rodzina to największy skarb, o który trzeba ciągle dbać i go pielęgnować. Teraz jest coraz ciężej, wiele się zmieniło, oboje z rodziców często muszą pracować, tak mało czasu na bliskość, czułość i rozmowę. Mały człowieczek po przyjściu na świat domaga się bliskości, nie chce spać sam, chce być przy mamie, potem uczy się zapachu, dotyku taty, siostry, brata, babci, dziadka...

PARENTING / 04.10.2016

Uwielbiam całą serię CZUCZU, choć Mała Akademia jest co prawda od 18 miesięcy, to już się w nią bawimy z Fifim. Od kiedy Fifi siedzi stabilnie, wiele rzeczy lubi robić na dywanie lub podlodze, potrafi przez dłuższy czas się czymś zabawić, co za ulga :) Mała Akademia - Kolory składa się z zestawu puzzli : obrazków i kolorów do dopasowania. Jest do nich dołączona również książeczka do kolorowania i zestaw naklejek. Urzekła mnie w nich prostota i świetna szata graficzna. Taka zabawa z maluchem ćwiczy spostrzegawczość, skupienie uwagi, precyzję i małą motorykę. Nasza zabawa wygląda na razie tak, że to ja układam, mówię jaki...

PARENTING / 23.09.2016

Czas ucieka przeokrutnie, nie ma dla mnie litości. Fifi skończył 10 miesięcy, jest wszędzie :) a ja nie mogę znaleźć chwili, by przysiąść do laptopa i coś napisać. Wieczorami, gdy ogarnę ten cały armagedon w domu, uwielbiam poczytać książkę, zrobić ciepłą herbatkę, zapalić świece i rozkoszować się tą ciszą i przytulnością, jaka wkracza wraz z jesienią na nasze poddasze. Lubię te nasze tak podobne do siebie dni, wyprawy na rynek po krzywe marchewki, szpinak, dynie, cukinie, zapach kaszki jaglanej z jabłkami, którą Fifi rano pałaszuje, lubię nasze spacery, mimo wkładania mu czapki na głowę pierdyliard razy :) ( nowe hobby ściąganie skarpetek,...

Książki, PARENTING / 06.07.2016

Tej książeczki nikomu nie trzeba przedstawiać  "Księga dźwięków" Bravi Soledad zachwyca swoją prostotą. Jak na księgę przystało, stron mamy w niej dużo. Z tego, co się zorientowałam na instagramie niektóre z Was cytują ją na pamięć. Sam pomysł na książeczkę genialny. Jest to swoisty bestseller dla dzieciaków 0-2. My zaczynaliśmy od serii ONOMATO ( o której pisałam na blogu tu) sprawdziła się bardzo.  Fifi uwielbia te wszystkie dźwiękonaśladowcze dźwięki, więc do naszej biblioteczki zawitała "Księga dźwięków". Ślimak wymiata, z tatą się nie zgadzamy, a nasz szpinak na razie robi mniam ( tyle dla wtajemniczonych). Podobno nietrwała, to się okaże...

PARENTING / 30.06.2016

Przecież było tak wygodnie, praca, dom obiad, potem wyskoczyło się na rolki, rower, spacer. Jakiś meeting z przyjaciółmi. Kino, teatr, piwko na mieście. W weekend pospało się do 10, odespało wczesne wstawanie. Z nudów wyskoczyło się na zakupy, bo jakieś wyprzedaże akurat były, noce zakupów zaliczone. Potem wakacje, wylegiwanie się na słoneczku, dobra książka ,cisza i spokój. Nagle pojawia się On - mały Ktoś i życie wywraca do góry nogami. Nie ma kina, teatru, imprez, wstawanie a i owszem o 5, 6 czasem i o 3 bo głodny, bo brzuszek, bo ząbki. Raz refluks, raz kolka, raz po prostu coś...

PARENTING, Podróże / 06.06.2016

Już początkiem maja zaczęłam przeglądać oferty hoteli i miejsca na wakacje. Po głębszym namyśle doszłam do wniosku, że w ogóle nie mam zamiaru wyjeżdżać za granicę, nawet tego nie biorę pod uwagę. Dlaczego? Ano zebrałam parę argumentów, które przemawiają za tym, by odpocząć w Polsce.   1. Słoneczna i upalna pogoda.   Ha! Czyli powód dla którego większość opuszcza nasz kraj i leci w nieznane albo znane tropiki.Nie kręci mnie ostatnio ten upał i wylegiwanie się na plaży. Wystarczy kocyk, trawka  i pół godzinki w ogródku z moim ulubionym koktajlem, gazetką, a maluch śpi w wózku na moim oku.Więcej takiego odpoczynku nie potrzebuje, bo...